VIV Russia booth

Opublikowano na 14 czerwca 2017

VIV Russia: oto, co straciliście

W dniach 23-25 maja w Moskwie odbyła się impreza VIV Russia, w której udział wzięli liczni lokalni uczestnicy i goście z sąsiednich krajów. Poniżej przedstawiamy najważniejsze akcenty tego wydarzenia.

One Hendrix Genetics

Firma Hendrix Genetics przedstawiła One Hendrix Genetics — swoją nową strategię marki łączącą najsilniejsze strony różnych firm z portfela tego koncernu w jedną całość. Strategia ta zakłada nadanie większego znaczenia najważniejszym markom genetycznym, takim jak Hybrid Turkey, poprzez które Hendrix Genetics tworzy i dystrybuuje swoje rozwiązania genetyczne na całym świecie. Przedstawiciele zespołów zajmujących się hodowlą indyków, trzody chlewnej i drobiu nieśnego mieli olbrzymią przyjemność przywitać się z klientami i rozmawiać o szansach związanych z rosyjskim rynkiem.

Perspektywa rozwoju samowystarczalności rynku rosyjskiego

W wywiadzie opublikowanym niedawno w serwisie rolniczym Boederij dyrektor generalny Hendrix Genetics Antoon van den Berg stwierdził: „Rosja szybko staje się samowystarczalna dzięki pomocy państwa i coraz większemu postępowi technologicznemu w regionie”. Wraz z nieustannym rozwojem rynku budowa silnych relacji partnerskich staje się jeszcze ważniejsza. W dalszym ciągu współpracujemy poprzez wspólne projekty, aby tworzyć wartość na rosyjskim rynku.

VIV Russia

Artykuły powiązane

Ogłoszenie o umorzeniu dokumentów akcji

Zarząd „Grelavi” S.A. z siedzibą w Olsztynie, KRS 0000088726, informuje o zamiarze umorzenia utraconych dokumentów akcji

Wprowadzenie na rynek Hybrid ConverterNOVO

Czy kiedykolwiek zastanawiali się Państwo, co jest najtrudniejsze w pracy firmy genetycznej zajmującej się hodowlą indyka? Na nasze pytanie odpowiedział Owen Willems, Dyrektor ds. Badań i Rozwoju w H…

Zapytaj eksperta: Owen Willems

W tej edycji naszej serii "Zapytaj eksperta" przedstawiamy rozmowę z Owenem Willemsem, Dyrektorem ds. Badań i Rozwoju w Hybrid Turkeys. Opowiedział nam o swojej roli i działaniach jakie pod…